Centrum im. Adama SmithaPierwszy Niezależny Instytut w Polsce od 16 września 1989 roku

Fiskalizm ma krótkie nogi - archiwalny wywiad z Andrzejem Sadowskim (02.2002)

Archiwalny wywiad z Andrzejem Sadowskim, ukazał się w lutym 2002r. w magazynie "Firma"

Rząd przymierza się do wprowadzenia podatku importowego. Czy byłby to dobry pomysł?

Wszyscy zgodnie podkreślają, nawet zwolennicy, że podatek importowy nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale koniecznym, by zapewnić budżetowi wpływy. Niestety, przeważa tutaj podejście księgowe i to tylko po stronie dochodów. Liczy się tylko wpływy, a nie dostrzega się strat, które taki podatek może wywołać. Polska gospodarka w dużej mierze, bo w 80 proc., opiera się o import inwestycyjny, który jest potrzebny do wytworzenia różnych produktów i usług. Dołożenie dodatkowego podatku, który podroży produkcję polskich przedsiębiorstw, obniży ich konkurencyjność. Finalnie, jako, że podatek jest dodatkowym kosztem, zostanie przerzucony na polskich konsumentów.

Od wielu lat podatki w naszym kraju służą jedynie doraźnemu celowi, jakim jest przyniesienie dochodów do budżetu państwa bez jakiejkolwiek refleksji i wyliczeń, jakie taki podatek przyniesie straty dla gospodarki i jakie będzie miał konsekwencje dla całości życia gospodarczego.

Przeciwnicy koncepcji podatku importowego argumentują, że miałby on niekorzystny wpływ na eksport. Czy Pan się z tym zgadza?

Wszystkie partie zgodnie protestowały, kiedy UE obkładała cłami nasze produkty. Mówiono, że obniża to konkurencyjność naszych produktów. Dokładnie ten sam mechanizm proponuje teraz część rządu, głównie ze strony PSL. Brak tu jakiejkolwiek logiki i konsekwencji, nawet pomijając kwestie ekonomiczne.

W przypadku eksportu, polskie towary będą konkurowały na gorszych prawach z zagranicznymi towarami i usługami. Nie ma sensu wprowadzanie podatku, który osłabi i tak już wątłe siły polskich przedsiębiorstw i w dodatku może nie przynieść spodziewanych efektów. Jeżeli ten podatek ma na celu ograniczenie importu, to trzeba pamiętać, że wpłynie to na zmniejszenie podatku VAT, który jest płacony od towarów importowanych i koło się zamyka. Jest to konstrukcja chora i absurdalna i nie znajduje żadnych powodów poza ambicjami politycznymi na wprowadzenie w naszym kraju.

Dlaczego więc rząd ostatecznie nie zarzuci tej koncepcji?

Podatek importowy tak mocno jest obecny w życiu politycznym rządu ze względu na obecność koalicjanta. W zasadzie PSL nie ma żadnego wyraźnego programu oprócz wprowadzenia podatku importowego. Dlatego racją działania tej partii jest upieranie się przy jego wprowadzeniu, bo jest to ich jedyny postulat gospodarczy.

Podatek importowy już kiedyś istniał.

Tak, i został uchylony ze względu na stwierdzenie jego ewidentnej szkodliwości dla polskiej gospodarki. Te przyczyny nie ustały do tej pory, więc nie ma powodu, żeby go ponownie wprowadzać, zwłaszcza na okres kilku czy kilkunastu miesięcy. Podatek może ujawnić wiele negatywnych tendencji. Firmy zamiast go płacić, ze względu na jego czasowe wprowadzenie, będą próbowały go jakoś przeczekać.

Poszukując nowych źródeł pieniędzy rząd zdecydował się wprowadzić 7-procentowy VAT na nowe mieszkania.

Wprowadzenie tego podatku w momencie rozpoczętych inwestycji przy jeszcze ciągle nie do końca jasnych i przejrzystych interpretacjach nie jest najlepszym pomysłem. Przy tym chaosie, jaki u nas panuje, dokładanie nowego podatku i oddawanie losów obywateli w ręce urzędów skarbowych, które mają możliwości interpretowania tych przepisów, jest kolejną uciążliwością. Właśnie w takiej sytuacji rodzi się przemoc administracyjna, bo obywatel jest bezbronny wobec przepisów interpretowanych na jego niekorzyść. Przypomnę sytuację z grudnia tego roku, kiedy Ministerstwo Finansów wydało interpretację dotyczącą oszczędzania w kasach mieszkaniowych. Część urzędów skarbowych nie zastosowała się do tej wykładni.

Może trzeba zrobić to co w Rosji w czasie o wiele cięższego kryzysu finansów publicznych tj. rozpocząć zmianę systemu podatkowego i obniżyć podatki.

Reddit icon
Technorati icon
Yahoo! icon
e-mail icon
Twitter icon
Facebook icon
StumbleUpon icon
Del.icio.us icon
Digg icon
LinkedIn icon
MySpace icon
Newsvine icon
Pinterest icon

Ankieta

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem

9 sierpnia 2018 r. miało miejsce spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem (drugi od prawej) oraz Pierwszym Sekretarzem V.S.D.L. Surendra (czwarty od prawej) z ekspertem Centrum ds. relacji indyjskich Mariuszem Łuszczewskim (trzeci od prawej).

piątek, 2018-10-26

Informacja prasowa o stanie inicjatywy Centrum im. Adama Smitha w sprawie projektu ustawy dotyczącej podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet

W środę 10 października 2018 r. odbyło się spotkanie grupy roboczej złożonej z ekspertów Centrum im. Adama Smitha oraz przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP w sprawie projektu ustawy dotyczącego podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet.

Dyrektor Narodowej Rady Rozwoju, Samorządu i Inicjatyw Obywatelskich, Pan Paweł Janik wyraził podziękowanie...

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem

9 sierpnia 2018 r. miało miejsce spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem (drugi od prawej) oraz Pierwszym Sekretarzem V.S.D.L. Surendra (czwarty od prawej) z ekspertem Centrum ds. relacji indyjskich Mariuszem Łuszczewskim (trzeci od prawej).