Centrum im. Adama SmithaPierwszy Niezależny Instytut w Polsce od 16 września 1989 roku

Procedury, czyli dlaczego w Ameryce Polacy szybciej odnoszą sukces?

 

  Wyprawa Apollo 13 okazała się najbardziej „udaną” porażką NASA, gdyż, w przeciwieństwie do misji Apollo 11, która wylądowała na księżycu, to właśnie o niej Hollywood zrobił film. Pod wieloma względami jest fascynujący. Na uwagę zasługuje sposób rozwiązywania problemów, których nie było i których do tej pory nie znano. Krytyczną sprawą dla życia astronautów i powrotu ich na Ziemię była m.in. energia. Na ziemi wymyślono optymalne procedury pozwalające użyć i wykorzystać resztki energii w bateriach statku. W jednej ze scen filmu pada zdanie na miarę „Eureki” – „mamy procedurę”. W Ameryce słowo „procedura” oznacza drogę do rozwiązania i załatwienia sprawy. W Polsce politycy i urzędnicy używają słowa „procedura” w znaczeniu zbliżonym do „siły wyższej”, czyli zjawiska nad którym człowiek nie panuje i które powoduje zwolnienie z odpowiedzialności. Kiedy obywatel czy przedsiębiorca chce coś zrobić, słyszy sakramentalną formułkę wystrzeliwaną w jego kierunku niczym z broni automatycznej, że „przecież mamy procedury”. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że w Polsce tzw. procedury nie służą sprawnemu załatwianiu spraw oraz zarządzaniu państwem i jego instytucjami, tylko uzasadnianiu przedłużania i niepodejmowania decyzji. 

„Procedura” jest usankcjonowanym przez tzw. demokratyczne państwo prawne – a nie prawa – zniewoleniem obywateli przez aparat urzędniczy. Jest niczym innym, jak narzędziem poddaństwa biurokratycznego. Tylko w 2015 roku rządzący ograniczyli wolność obywateli 30 tysiącami stron przepisów. „Kajdany udręczonej ludzkości są z papieru kancelaryjnego” – zauważył Franz Kafka, a Paul Claudel, że „im więcej jest przepisów, tym mniej naród się bogaci”. 

W amerykańskich filmach są dwie kwestie, które wybrzmiewają niezależnie od fabuły dość często. Pierwsza z nich to, że „żyjemy w wolnym kraju”, a druga „płacę podatki i żądam”. Słowa te to nie filmowa fikcja, ale emanacja praw Amerykanów na co dzień, dająca im wolność myślenia, postępowania i działania. Jeżeli Polacy w Ameryce, Wielkiej Brytanii, Irlandii odnoszą sukces szybciej niż we własnej ojczyźnie, oznacza to, że problem tkwi nie w naszych obywatelach, tylko w państwie oraz politykach, którzy nim władają. Miarą dobrego rządzenia nie są tysiące przepisów. Przyjmowanie 

kolejnych nie tylko nie rozwiało dotychczasowych problemów, ale stworzyło kolejne bariery w rozwoju naszego kraju, przeszkadzając i utrudniając w nim życie obywatelom. W prawdziwym kapitalizmie wzrost ekonomiczny jest naturalny, gdy korzyść własna jest naturalnym ludzkim motywem. Gwarantem motywacji jest prawo. Jest dobre, jeżeli sprzyja efektywności i ją umacnia. Wyrazem efektywności prawa jest bogactwo. System, który umożliwia je tworzyć w sposób trwały, systematyczny, uczciwy i zgodny z prawem, to ten prawdziwy kapitalizm, który niewiele ma wspólnego z systemem obowiązującym w Polsce. 

To nie kapitalizm jest odpowiedzialny za tak zauważalny rozmiar biedy w Polsce, tylko politycy odbierający obywatelom czas przez mnożenie niepotrzebnych i szkodliwych przepisów. Badacz biedy na świecie, Hernando de Soto, twierdzi, iż podstawą rozwoju nie są osiągnięcia natury czysto ekonomicznej, takie jak inwestycje, innowacje czy akumulacja oszczędności itp. Są to przyczyny wtórne. Żadna z nich nie tłumaczy, dlaczego w jednych krajach ludzie mają więcej inicjatywy, więcej oszczędzają, inwestują i są bardziej wydajni. Polacy pracujący i w Polsce, i chociażby w Wielkiej Brytanii wiedzą, że przyczyna tkwi w obowiązującym systemie prawnym, administracyjnym, podatkowym, który albo zachęca do pracy, inwestowania, produkowania, budowania, albo do kombinowania, które jest przede wszystkim skutkiem złego systemu wynikającego ze złego rządzenia. 

Najbardziej wymowną jego miarą jest rozmiar bezrobocia. Jest ono przede wszystkim miarą nieefektywności systemu politycznego państwa i nieskuteczności rządzących. Bezrobocie nie jest skutkiem słabej koniunktury u sąsiadów, spadkiem notowań na giełdzie nowojorskiej czy kryzysu demograficznego. Nie jest również „koniecznością historyczną”, na którą jesteśmy trwale skazani. Bezrobocie jest wyłącznie błędem ludzkim, jak napisali polscy biskupi w historycznym liście Episkopatu z końca 2001 roku. Błędy można naprawić, o ile się jest w stanie je pojąć. 

Przepisy produkowane w tysiącach stron są dla Polski i jej obywateli tak samo niszczące, jak druk pustego pieniądza. Niszczą przede wszystkim polską pracę skuteczniej i trwalej niż jakiekolwiek embargo obcego rządu. Bez zatrzymania produkcji przepisów oraz ich utylizacji jak niepotrzebnych śmieci trudno będzie, wydając tylko biliony, trwale zmienić dobrobyt w Polsce.

Andrzej Sadowski 

Reddit icon
Technorati icon
Yahoo! icon
e-mail icon
Twitter icon
Facebook icon
StumbleUpon icon
Del.icio.us icon
Digg icon
LinkedIn icon
MySpace icon
Newsvine icon
Pinterest icon

Ankieta

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem

9 sierpnia 2018 r. miało miejsce spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem (drugi od prawej) oraz Pierwszym Sekretarzem V.S.D.L. Surendra (czwarty od prawej) z ekspertem Centrum ds. relacji indyjskich Mariuszem Łuszczewskim (trzeci od prawej).

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem

9 sierpnia 2018 r. miało miejsce spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem (drugi od prawej) oraz Pierwszym Sekretarzem V.S.D.L. Surendra (czwarty od prawej) z ekspertem Centrum ds. relacji indyjskich Mariuszem Łuszczewskim (trzeci od prawej).

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem

9 sierpnia 2018 r. miało miejsce spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem (drugi od prawej) oraz Pierwszym Sekretarzem V.S.D.L. Surendra (czwarty od prawej) z ekspertem Centrum ds. relacji indyjskich Mariuszem Łuszczewskim (trzeci od prawej).