Centrum im. Adama SmithaPierwszy Niezależny Instytut w Polsce od 16 września 1989 roku

Rząd wyprowadzić, czyli sprzedaż, a nie restrukturyzacja

 

W Polsce pod koniec lat 80. minionego wieku jednym z żądań strajkujących pracowników fabryk należących do państwa było wyprowadzenie z nich ówczesnej partii rządzącej. Mimo że PRL ustawowo zmieniono w III RP, to historia zaczęła się powtarzać. Również w nowej Polsce strajkami wymuszano wyjście rządu z przedsiębiorstw i tym samym sprzedaż ich prywatnym inwestorom. 

W PRL do rządzących należała prawie cała gospodarka. Skończyło się to nie tylko bankructwem systemu, ale i cofnięciem w rozwoju kraju o kilka dekad oraz zubożeniem społeczeństwa. Krach systemu i jego moralne bankructwo były oczywiste. Zmieniono system polityczny, kierowniczą rolę ówczesnej partii wykreślono z konstytucji i wprowadzono demokratyczne wybory. Jednak nie odebrano rządowi i politykom własności gospodarki ani nie zakreślono granic dla władzy, która dalej, jak w PRL, mogła prawie wszystko. Władza nad gospodarką została, choć na krótki moment w historii ograniczyła ją ustawa Wilczka przywracająca w Polsce wolność gospodarczą. Dzięki niej, obok gospodarki należącej do polityków, bardzo szybko wyrosła gospodarka prywatna należąca do ludzi. 

Wobec rządowych przedsiębiorstw ogłoszono prywatyzację. Jest to nic innego, jak normalna sprzedaż w ręce lepszego niż politycy i ich urzędnicy realnego, prywatnego właściciela. Ale władzy raz zdobytej albo odziedziczonej nad gospodarką tak łatwo się nie oddaje. Sprzedaż przedsiębiorstw, jeszcze od czasu PRL należących do rządu, trwa już blisko trzydzieści lat. Wycofanie się władzy z posiadania i prowadzenia firm ciągnie się w Polsce dłużej niż wycofanie armii radzieckiej z Afganistanu. Nic w tym zaskakującego, bo przedsiębiorstwa należące do władzy są elementem systemu rządowego klientelizmu. Stanowią luksusowe przytułki dla „kadr” wszystkich partii. W sprawie wycofania obecności rządu z przedsiębiorstw mamy sytuację, którą najlepiej oddają słowa byłego przewodniczącego belgijskiej Izby Reprezentantów Hermana de Croo, który stwierdził, że 

„między posłami większości opozycji jest zasadnicza różnica. Jedni i drudzy nie mają nic do powiedzenia, ale opozycja robi to głośniej”. 

To, co zniszczyło niejedno przedsiębiorstwo i branżę w Polsce, to prowadzenie ich przez rządzących, którzy ignorują własne w tym zakresie niekompetencje. Posługując się frazesami, że jest to własność całego narodu i polskiego państwa, niektórzy ludzie władzy chcą zaprezentować się jako mądrzy i odpowiedzialni. Dzieje się tak do momentu upadku przedsiębiorstwa lub nawet całego sektora, jak to było w przypadku sporej części przemysłu stoczniowego. Na świecie panowała wówczas koniunktura w tym przemyśle. Do polskiego rządu ustawiła się kolejka inwestorów chętnych kupić stocznie. Minister jednak brawurowo oświadczył, że koniunktura nie może mieć wpływu na plany rządu, które są inne. Koniunktura przeminęła, a wraz z nią inwestorzy, a rząd został ze swoimi wiekuistymi planami, które przydały się stoczniom, jak broń Armii Zbawienia. Trudno po tak spektakularnym doprowadzeniu do bankructwa branży mieć złudzenie co do kompetencji właścicielskich rządu. Nie zmienią tego faktu kolejne roszady w radach nadzorczych, zarządach i nowe regulaminy ich powoływania. Pozostawienie rządu w przedsiębiorstwach za wszelką cenę, łącznie z ich bankructwem, sprawia wrażenie, jak pisał Paul Johnson w Odzyskaniu wolności, że mamy „w upaństwowionych gałęziach przemysłu zalegalizowane spiski przeciwko ludności”. Bo jak inaczej nazwać sytuację, kiedy rządy, nie mając własnych pieniędzy i źle prowadząc fabryki, dopisują ich utrzymanie polskim rodzinom do rachunków za życie. Przy każdym porozumieniu o restrukturyzacji, jakie rząd zawiera z własnymi przedsiębiorstwami, powinniśmy pamiętać słowa Joe Millera, działacza Tea Party, który zauważył, że „jeśli pozwolimy rządowi na życie ponad stan, sami będziemy żyć poniżej naszych możliwości”. 

Polacy są jednym z najbardziej pracowitych i przedsiębiorczych społeczeństw na świecie. Dają tego dowody na każdym kroku w kraju i na obczyźnie. Jednak to z dala od ojczyzny okazuje się, że nasz dobrobyt i możliwości rosną o wiele szybciej. Wynika to z tego, jak zdiagnozował Hernando de Soto, że „podstawą rozwoju nie są osiągnięcia natury czysto ekonomicznej, jak np. postęp technologiczny, akumulacja oszczędności itp. Są to przyczyny wtórne. Żadna z nich nie tłumaczy, dlaczego w jednych krajach ludzie mają więcej inicjatywy, więcej oszczędzają i inwestują oraz są bardziej wydajni. Przyczyna tkwi w obowiązującym systemie prawnym, administracyjnym, instytucjonalnym”. Ten w Polsce jest po prostu słabej jakości wynikającej ze złego rządzenia.

Andrzej Sadowski 

Reddit icon
Technorati icon
Yahoo! icon
e-mail icon
Twitter icon
Facebook icon
StumbleUpon icon
Del.icio.us icon
Digg icon
LinkedIn icon
MySpace icon
Newsvine icon
Pinterest icon

Ankieta

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem

9 sierpnia 2018 r. miało miejsce spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem (drugi od prawej) oraz Pierwszym Sekretarzem V.S.D.L. Surendra (czwarty od prawej) z ekspertem Centrum ds. relacji indyjskich Mariuszem Łuszczewskim (trzeci od prawej).

piątek, 2018-10-26

Informacja prasowa o stanie inicjatywy Centrum im. Adama Smitha w sprawie projektu ustawy dotyczącej podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet

W środę 10 października 2018 r. odbyło się spotkanie grupy roboczej złożonej z ekspertów Centrum im. Adama Smitha oraz przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP w sprawie projektu ustawy dotyczącego podejmowania uchwał przez zgromadzenia wspólników przez Internet.

Dyrektor Narodowej Rady Rozwoju, Samorządu i Inicjatyw Obywatelskich, Pan Paweł Janik wyraził podziękowanie...

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Mariusz Łuszczewski ekspertem ds. relacji indyjskich

Mariusz Łuszczewski decyzją zarządu Centrum jest nowym ekspertem ds. relacji indyjskich. Oficjalne wręczenie tytułu eksperta miało miejsce 8 sierpnia 2018 roku.

niedziela, 2018-08-12

Spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem

9 sierpnia 2018 r. miało miejsce spotkanie z Ambasadorem Indii J.E. Tsewangiem Namgyalem (drugi od prawej) oraz Pierwszym Sekretarzem V.S.D.L. Surendra (czwarty od prawej) z ekspertem Centrum ds. relacji indyjskich Mariuszem Łuszczewskim (trzeci od prawej).